O IV LO

 

O szkole

Jesteśmy szkołą o ponad 60-letniej tradycji, należącą do najlepszych w regionie i liczących się w Polsce. Stwarzamy naszym uczniom możliwość rozwoju w wielu dziedzinach – od matematyki, poprzez przedmioty przyrodnicze po nauki humanistyczno-społeczne i języki obce.

Z myślą o wszechstronnym rozwoju uczniów realizujemy szereg projektów europejskich, np. Europe 4all czy warsztaty Interpress w Turynie. Zapraszamy i gościmy ludzi nauki oraz wybitne postacie najnowszej historii. Gościem czwórki był Prezydent Lech Wałęsa. Otwarci na świat uczestniczymy w wymianach młodzieży i nauczycieli z Filadelfią, Dreznem i Angers.

IV LO jest szkołą otwartych perspektyw. Nowoczesna hala sportowa pozwoli na rozwój pasji uczniów w tej dziedzinie. Gimnazjum dwujęzyczne było kolejną ciekawą propozycją edukacyjną, która rozszerzała grono uczniów. Nasz największy kapitał to młodzież i nauczyciele tworzący w szkole przyjazną atmosferę i niepowtarzalny klimat.

 

 

 Misja szkoły

IV Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki, „toruńska Czwórka”, ma ambicję być szkołą elitarną w najlepszym tego słowa znaczeniu. Pragniemy wykształcić prawych, uczciwych i szlachetnych absolwentów, którzy bardzo dobrze zdają egzaminy maturalne, są przygotowani do kontynuowania nauki w uczelniach wyższych, podejmowania wyzwań, jakie niesie życie i XXI wiek.

Widzimy szkołę naszą jako miejsce, gdzie szanujemy siebie nawzajem, uznajemy prawo każdego człowieka do wolności, do oryginalnego i kreatywnego myślenia. Podstawą naszego działania jest rzetelne zdobywanie, pogłębianie i przekazywanie wiedzy w atmosferze odpowiedzialności, spokoju i bezpieczeństwa.

Dewizą naszą są słowa Jana Pawła II:  

Nie lękajcie się wejść na drogę waszego powołania, nie lękajcie się szukać prawdy o sobie i otaczającym was świecie (…) Wiedza bowiem otwiera horyzonty i sprzyja duchowemu rozwojowi człowieka. Prawdziwie wielki jest ten człowiek, który chce się czegoś nauczyć.

 

Nasz Patron Tadeusz Kościuszko

Urodził się w 1746 r., pochodził ze średniej szlachty. Po ukończeniu szkoły średniej kształcił się w Szkole Rycerskiej, następnie w 1770 wyjechał do Paryża, by kontynuować naukę w wyższej szkole wojskowej. Kościuszko dużo podróżował. Odwiedził między innymi Anglię, Szwajcarię, Włochy i Niemcy. Zapoznał się w tych krajach z ideologią oświecenia. Gdy przebywał za granicą dowiedział się o pierwszym rozbiorze Polski i postanowił czym prędzej wrócić do kraju. w Polsce nie mógł znaleźć pracy w wojsku, więc wyjechał za granicę i wziął udział w walkach o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Kościuszko miał 30 lat, gdy latem 1776 r. przyjechał do Ameryki.

Przeszkolony we francuskiej szkole wojskowej (gdzie studiował inżynierię wojskową i artylerię) został przez Kongres amerykański mianowany pułkownikiem. Został zatrudniony w armii amerykańskiej, gdzie otrzymał pensję w wysokości 60 dolarów miesięcznie. na polecenie generała Horatio Gatesa pojechał na północ, aby pokierować budową umocnień Fortu Ticonderoga. Kościuszko uważał, że należy umocnić także Fort Diefiance, lecz Amerykanie go zlekceważyli. Jak się okazało miesiąc później brytyjskie armaty stanęły na szczycie Mount Defirance i obrońcom amerykańskim pozostał jedynie haniebny odwrót. Zamiast winić swych amerykańskich kolegów, Kościuszko zajął się powstrzymywaniem armii brytyjskiej. Łagodne usposobienie i to, że był cudzoziemcem utrudniały mu kontakt z Amerykanami. Jego ludzie tak regulowali rzeki, by uniemożliwić wrogowi przeprawy przez nie (niszczyli mosty, ścinali setki drzew tarasując drogę). Już wkrótce Polak zatrudniał tysiąc osób. Budowali fortyfikacje w pobliżu Saratogi nad rzeką Hudson. Tu właśnie została całkowicie rozbita armia brytyjska dowodzona przez Johna Burgoyn’a. 17 października 1777 roku podpisano kapitulację armii brytyjskiej. Następnym zadaniem Kościuszki było budowanie twierdzy West Point. Polski inżynier miał zrobić wszystko, by powstająca tu twierdza była nie do zdobycia. Ponad dwa lata Kościuszko budował system fortów i redut. Potem Kościuszko został naczelnym inżynierem Armii Południowej. Polak wybierał miejsca pod obozy i pola bitewne. Kongres Kontynentalny, mimo wielu zasług Kościuszki, przyznał mu awans dopiero po wojnie. Kochany przez żołnierzy, ceniony przez Waszyngtona, Franklina, Jeffersona (którego był przyjacielem). Zakończył wojnę w stopniu generała, otrzymał obywatelstwo amerykańskie.

Po ogłoszeniu insurekcji w Krakowie (24 III 1794) Kościuszko objął władzę dyktatorską jako Najwyższy Naczelnik Siły Zbrojnej Narodowej. w czasie trwania walk stosował nową taktykę w zakresie współdziałania broni, starając się rekompensować niedostateczne uzbrojenie i wyszkolenie armii powstańczej. Wykazał duże umiejętności w zakresie fortyfikacji polowych. Rozbicie wojsk rosyjskich pod Racławicami (4 IV 1794) umożliwiło spokojniejsze organizowanie armii polskiej i pozyskanie chłopów. Dla zjednania mieszkańców wsi ogłosił dwa uniwersały (pod Winiarami 2 V i Połańcem 5 V 1794) znoszące poddaństwo osobiste i ograniczające pańszczyznę. Po klęsce pod Maciejowicami (10 X 1794) więziony w twierdzy pietropawłowskiej w Petersburgu. Zwolniony przez cara Pawła i w 1796, po złożeniu przysięgi wierności carowi, w 1797 wyjechał do Stanów Zjednoczonych. w lipcu 1798 przybył do Paryża, gdzie współdziałał przy tworzeniu Legionów polskich. Sprzeciwiał się jednak wiązaniu sprawy polskiej z Napoleonem, któremu nie ufał. w 1799 brał udział w zakładaniu w kraju Towarzystwa Republikanów Polskich. Zmarł w  Szwajcarii (w Solurze), gdzie spędził ostatnie lata swego życia. Pochowany na Wawelu.