+48 56 622 12 28 sekretariat@loiv.torun.pl ul. Warszawska 1/5, 87-100 Toruń
Powrót do Aktualności
Wymiany Wydarzenia

Janek Jankowski uczył się przez miesiąc we Francji

05.06.2018 o godz. 12:37 Redaktor
Janek Jankowski uczył się przez miesiąc we Francji

Oto wrażenia Janka Jankowskiego (1c) z pobytu we Francji:

W dniach od 21 marca do 24 kwietnia brałem udział w miesięcznej wymianie pomiędzy naszym liceum i liceum Institution Mongazon w Angers. Spędziłem tam niesamowite chwile, podszkoliłem się w języku francuskim, poznałem wiele fantastycznych osób, z którymi dalej kontakt pomimo dzielących nas ok. 1700 km. i naprawdę trudno wracało mi się do Polski po tych fantastycznym wyjeździe.

Wyleciałem z Krakowa wraz z grupą francuskich uczniów klasy drugiej pod opieką Pani Chamoret, która podczas mojego pobytu w szkole miała stać się moją nauczycielką geografio -  historii (warto dodać że najsurowszą, ale i jedną z najmilszych) Dolecieliśmy na lotnisko de Gaulle’a około południa. Do Angers dojechaliśmy około godziny 18. Po chwili odnalazłem w tłumie „mojego” Francuza – Octava i jego tatę.

W przeciągu miesiąca nasza relacja stała się naprawdę bliska, w pewien sposób braterska, poznałem całą jego najbliższą rodzinę (obchodziłem z nimi Wielkanoc), poznałem jego fantastyczne psy, które nazywały się Delfi i Cardamon, dowiedziałem się wiele na temat poezji i tradycji francuskiej, i zaznałem prawdziwego odczucia rodziny, chociaż moja prawdziwa rodzina została w Polsce. Udało mi się również podzielić kulturą polską, opowiadając o historii kraju, gotując i piekąc dania na wielkanocny stół i wreszcie ucząc Francuzów, niektórych polskich zwrotów i wyrażeń (w tym oczywiście grands mots).

Szkoła różni się w pewnym stopniu od naszej. Moje wrażenia odnoszą się do klasy TL (Terminal Littéraire) – maturalnej humanistycznej, ale podejrzewam że w innych klasach lekcje były podobne. Wracając do meritum: Jest więcej rygoru. Podczas lekcji jest ogólna cisza i tylko kilka razy udało mi się zauważyć ucznia używającego telefonu. Gdy nauczyciel zada pytanie, ok. 4 osoby podnoszą rękę do odpowiedzi. Jest o wiele, wiele więcej notowania (po filozofii Francuzi potrafili mieć 5 zapisanych stron), a lekcje są prowadzone z użyciem filmów i innych tekstów kultury, takich jak rysunki (satyrycznego autora Plantu- francuski odpowiednik Andrzeja Mleczko), seriale (The Crown - podczas lekcji angielskiego). Nauczyciele, którzy podczas lekcji byli dosyć surowi (a przynajmniej większość z nich), podczas przerw i okienek potrafili podejść i zagadać oraz rozmawiać o tematach niezwiązanych z lekcją.

Pomimo początkowych obaw klasa okazała się fantastyczna i nie jestem w stanie napisać jak bardzo się zżyliśmy po 1 miesiącu. Po pierwsze nie byłem w tym gronie jedynym Polakiem. Marta spędza tam cały rok i genialnie sobie radzi z nauką. Po drugie praktycznie z każdym zamieniłem choćby kilka słów, a z niektórymi piszę nawet do dziś na Snapchacie i pomimo oczywistych różnic kulturowych i bariery językowej nie miałem większych problemów z dogadaniem (te mniejsze są naturalne, jak np. slang francuski i nieznane słownictwo czy brak zrozumienia sensu zdania). Na sam koniec zorganizowali specjalny piknik, podczas lekcji historio-geografii, żeby mnie pożegnać i przygotowali specjalny poczęstunek, co było po prostu przecudowne.

Z powodu tego, że byłem w klasie maturalnej, to oczywiście spotkałem się z tematem francuskiej studniówki zwanej percent. Niestety nie mogłem na niej być, gdyż miałem kupione bilety powrotne do Polski tydzień przed nią samą, ale za to czułem podekscytowanie całej klasy w związku z jej organizacją. Percent składał się z obiadu i potańcówki na terenie szkoły (na stołówce) oraz imprezy w klubie. Z tego co widziałem na zdjęciach wszyscy dobrze się bawili, nawet nauczyciele (!)

Szczególne podziękowania:

- Pani Dyrektor Małgorzata Białek, Pani Prof. Ewa Werner i Pani Prof. Elżbieta Pławińska- Podkrólewicz – za umożliwienie i pomoc w organizacji wyjazdu

- Marta Bäcker, Asia Gronkowska – za praktyczne rady i opiekę nade mną (tu głównie Marta)

- Octave Chicoteau – za przyjęcie mnie na miesiąc do jego domu i wytrzymywanie ze mną CODZIENNIE

- Dyrekcji Institution Mongazon, a w szczególności opiekunowi wszystkich Polaków w tej szkole – Pani Chamoret

P.S. Jeśli jesteś zainteresowany takim wyjazdem (nie tylko na miesiąc!) napisz do mnie na fb, albo zaczep na korytarzu to postaram się wszystko objaśnić

Ilustracja do tekstu
Zdjęcie wyróżniające

Nowszy wpis Wszystkie wpisy Starszy wpis